Życzenia Wielkanocne

Powiadom znajomego Mapa serwisu

Aktualności

RSS

W grupie chudnie się łatwiej. Pacjenci z nadwagą spotykają się w Łęcznej

Pierwsza rocznica spotkań Grupy Wsparcia Spotkanie zorganizowane 28 stycznia 2020 roku w szpitalu w Łęcznej zaczęło się nietypowo. Dziewczyny w czarnych tshirtach z różowym logo CHLO wniosły na salę konferencyjną dietetyczne torty (np. fasolowe browni) z iskrzącymi racami. Tak świętowano pierwszą rocznicę spotkań Grupy Wsparcia Stowarzyszenia Pacjentów Bariatrycznych CHLO w Łęcznej.

Jak wywalczyć sobie zdrowsze życie
Od roku, co dwa miesiące w sali konferencyjnej szpitala w Łęcznej spotykają się byli i potencjalni pacjenci oddziału chirurgii. Przychodzą żeby usłyszeć jak to jest, gdy człowiekowi wytną kawałek żołądka albo zobaczyć tych, co stracili po kilkadziesiąt kilogramów. Ci co są po operacjach chętnie opowiadają o sobie. Jest czym się pochwalić. Zrzucone 50 czy 70 kilogramów działa na wyobraźnię
- Jestem 7 lat po operacji. Ważyłam kiedyś 136 kilogramów, dziś 70 – mówi Katarzyna Partyka, prezeska Stowarzyszenia Pacjentów Bariatrycznych CHLO i koordynatorka spotkań w całej Polsce. - Nie planowałam swojej operacji, bo nie wiedziałam, że można, że powinnam. O takiej możliwości powiedział mi lekarz, u które leczyłam się na tarczycę.
Wtedy, jak wspomina pani Kasia – wiedza na temat bariatrii nie była tak powszechna jak dziś. Brakowało wymiany opinii między pacjentami. To ważne relacje, bo widać efekty, które rozbudzają pozytywne nastawienia do życia. Skoro tamtym się udało wrócić do formy, nie sapać wchodząc po schodach, mieścić się na krześle i zawiązać sobie buty to dlaczego nie mogę tego dokonać ja sam? - Dlatego od pięciu lat organizuję na terenie klinik, szpitali spotkania dla osób z otyłością olbrzymią, w których uczestniczą specjaliści – lekarze, dietetycy, psycholodzy, no i osoby które przeszły swoją ścieżkę do zdrowia.
Informacje przekazywane przez specjalistów podczas spotkań grup wsparcia mają pomóc podjąć decyzje ważne z punktu widzenia medycyny. Osoby z otyłością olbrzymią muszą być świadome skutków i trudności, które będą musiały pokonać, by wywalczyć sobie lepsze, zdrowsze życie. A efekty leczenia bariatrycznego mogą być różne. Pacjent może przestać dusić się w czasie snu, może przestać brać leki np. na nadciśnienie, a pacjentki mogą w końcu zajść w ciążę.

Otyłość to epidemia
Ośrodek Chirurgicznego Leczenia Otyłości działa w Łęcznej w ramach Oddziału Chirurgii Ogólnej od 2012 r. Rocznie wykonuje ok. 200 zabiegów bariatrycznych.
- Według WHO otyłość to epidemia XXI wieku, która powoduje wiele schorzeń. Osoby z nadwagą i otyłością mają zmniejszoną tolerancję wysiłku, bóle stawowe, problemy z oddychaniem, krążeniem, często chorują na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę i nowotwory – stwierdza Maciej Pastuszka, lekarz koordynujący Oddział Chirurgii Ogólnej w SPZOZ w Łęcznej, specjalista od bariatrii. W sposób obiektywny budowę ciała i stopień odżywienia określić można za pomocą BMI (współczynnik obliczany przez podzielenie masy ciała podanej w kilogramach przez kwadrat wysokości podanej w metrach). - O otyłości mówimy jeśli wskaźnik BMI przekroczy 30. Wartość BMI chirurgom pomaga określić skalę trudności z jaką przyjdzie się im zmierzyć na sali operacyjnej. Natomiast dla lekarzy rodzinnych BMI powyżej 40 oznacza, że chory powinien być poinformowany o możliwości leczenia chirurgicznego. I jeśli wyrazi taką chęć powinien otrzymać skierowanie do poradni chirurgicznej z rozpoznaniem E 66 (otyłość) – wyjaśnia Maciej Pastuszka.
Po konsultacji w poradni chirurgicznej pacjent kierowany jest na badania oraz do specjalistów: kardiologa, pulmonologa, psychologa. Wraz z dietetykiem pracuje nad zmianą nawyków żywieniowych. Powinien zwiększyć aktywność fizyczną. Efektem tak prowadzonych półrocznych przygotowań powinna być zmiana stylu życia oraz redukcja masy ciała o co najmniej 5 proc. Wtedy pacjenci kwalifikowani są do operacji. Rodzaj zabiegu dobierany jest indywidualnie w oparciu o wyniki badań, sytuację kliniczną oraz preferencje pacjenta.

Pięć małych śladów
W Łęcznej wykonywane są dwa rodzaje operacji: sleeve gastrectomia (rękawowa resekcja żołądka), gdy żołądek zostaje zmniejszony poprzez usunięcie ok. 80 proc. powierzchni żołądka, oraz gastric by-pass, (wyłączenie żołądkowe) który modyfikuje przewód pokarmowy tak, by pokarm trafiał do dalszej części jelita cienkiego z pominięciem żołądka, dwunastnicy i początkowego odcinka jelita cienkiego. Operacje te prowadzą do znaczącej redukcji masy ciała. Powodują poprawę ogólnej wydolności organizmu oraz po pewnym czasie, wycofanie lub złagodzenie objawów chorób towarzyszących otyłości. Zabiegi przeprowadzane są laparoskopowo. Nie ma dużej rany na brzuchu, a jedynie 5 małych otworów po trokarach. Dzięki temu pacjent po kilku dniach może wrócić do normalnej aktywności fizycznej.

Szybka ścieżka - trzy dni w szpitalu
- W naszym szpitalu, na wzór norweski wprowadziliśmy tzw. krótką ścieżkę leczenia bariatrycznego - Pacjenci przyjęci do operacji spędzają w szpitalu trzy dni – wyjaśnia Maciej Pastuszka. - Pierwszy dzień to przygotowanie do zabiegu
- badania, spotkanie z chirurgiem i anestezjologiem, podczas których Pacjent uzyskuje niezbędne informacje o operacji i znieczuleniu oraz wyraża na nie zgodę. Drugiego dnia pacjent na własnych nogach idzie na salę operacyjną. Operacja w znieczuleniu ogólnym trwa 1-2 godziny, następnie pacjent jest wybudzany i przywożony na salę chorych w oddziale chirurgii. Nie zakładamy drenów, ani cewników, aby pacjenci po operacji mogli jak najszybciej wstać z łóżka, swobodnie chodzić i pić wodę małymi łykami. Podajemy leki łagodzące dolegliwości bólowe, oraz uczucie nudności. Trzeciego dnia, po badaniach kontrolnych, pacjent zaopatrzony w instrukcje postępowania i wytyczne dotyczące stylu życia wychodzi ze szpitala.
Ale nie każdy pacjent z otyłością olbrzymią trafi na salę operacyjną. - Przeciwwskazaniem są między innymi: aktywna choroba nowotworowa, ciąża, ciężka niewydolność układu krążenia, lub oddechowego, poważne choroby przewodu pokarmowego, choroba psychiczna lub brak współpracy ze strony chorego, a także uzależnienia alkohol, narkotyki i palenie papierosów – wylicza doktor Pastuszka.

Dietetykowi jak na spowiedzi...
Żeby pacjent trafił na stół operacyjny musi zredukować masę ciała. I nie chodzi tu tylko o zastosowanie drastycznej diety, która pozwoli szybko zrzucić kilka kilogramów z nadzieją, że potem wrócimy do swoich ulubionych ciasteczek, słodkich napoi, chipsów. To muszą być zmiany na stałe. - Dlatego najlepiej zacząć kilka miesięcy przed operacją zmieniać nawyki żywieniowe i wprowadzać zdrowy styl życia – mówi dietetyczka Edyta Szymaniak, która pomaga pacjentom układać właściwe jadłospisy. - W czasie wywiadu pytamy o to, co pacjent je, ile i jak często – dodaje Agnieszka Kosk. - W tych rozmowach szczerość jest najważniejsza, bo dieta zostanie przygotowana na podstawie informacji uzyskanych od chorego, a nie każdy lubi mówić o słabościach do słodyczy, schabowego, czy hamburgerów.
Ważny jest też rytm dnia, to czy ktoś pracuje i jaki zawód wykonuje. Inaczej będzie wyglądało menu kierowcy w trasie, a inaczej kobiety zajmującej się trójką dzieci w domu czy osoby samotnej. Dietetycy nie mają wątpliwości: znaczenie diety w leczeniu otyłości jest kluczowe. Potwierdza to także lekarz chirurg: - Każda operacja ma określony czas działania, a potem by utrzymać to, co się osiągnęło trzeba nauczyć się zdrowo żyć – podkreśla Maciej Pastuszka.
Robert Sulkiewicz, pacjent z Łęcznej sprzed pięciu lat, po operacji gastric by-pass doskonale zna ten problem i ma własną metodę, by nie zboczyć z obranej przed laty drogi zdrowego życia. - w 2015 roku ważyłem 138 kilogramów, teraz mam 87-88 kg. I pilnuję wagi. Dosłownie. W każdy piątek staję na nią i sprawdzam czy przypadkiem nie za dużo mi przybyło – mówi. I dodaje: - Trzeba trzymać rękę na pulsie, a w zasadzie na...brzuchu.
Nie każdy potrafi poukładać sobie życie po operacji tak, by problem nie wrócił.
- Otyłość jest chorobą nieuleczalną i trzeba będzie zawsze o tym pamiętać. Źródłem satysfakcji powinno być nie tylko utrzymanie wagi, ale codzienne zwykłe działania jak planowanie, zakupy, robienie posiłków – wyjaśnia Monika Gajewska, psycholog i proponuje proste rozwiązanie. - Nie róbcie dalekosiężnych planów. Każdego ranka ustalcie sami ze sobą, że przeżyjecie ten dzień według własnych zasad. Skoro nie mamy wpływu na inne sprawy, to niech przynajmniej nasz dzień będzie taki, jak my chcemy.
Fot. Iwona Burdzanowska
***
Spotkania w ramach Grupy Wsparcia Info-CHLO są dla wszystkich bezpłatne i bez konieczności rejestracji. Kolejne spotkanie w Łęcznej zaplanowane jest na 23 marca br. godz. 18.00. Miejsce – sala konferencyjna na I piętrze.

Galeria

Darmowy Program PIT dostarcza firma PITax.pl Łatwe podatki w ramach projektu „Wspieraj lokalnie” prowadzonego przez Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych

Geoportal
Oferty edukacyjne
Projekty
Serwis turystyczny
Wirtualne powiaty

Copyright © 2020 Powiat Łęczyński
Portal współfinansowany ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z budżetu państwa w ramach wdrażania Programu Sąsiedztwa Polska - Białoruś - Ukraina INTERREG IIIA/Tacis CBC 2004 - 2006 na podstawie umowy ze Stowarzyszeniem Samorządów Euroregionu Bug.

projektowanie stron wwwprojektowanie stron www